Wydarzenia
To, co działo się we wtorek (15 kwietnia) na połączonym posiedzeniu dwóch komisji Rady Gminy: rewizyjnej oraz oświaty i zdrowia, można nazwać wielkanocnym cudem. Bowiem nasi radni nie tylko nie sprzeczali się pomiędzy sobą, nie obrażali się na demokrację, ale nawet z życzliwym uśmiechem życzyli sobie wesołych świąt.
Radna, która zwykle ma pretensje o prawie wszystko, pretensji w ogóle nie miała i na dodatek powiedziała wójtowi „dziękuję”. Druga radna, która zwykle kwestionuje prawie każdą kolumnę cyfr w budżetowych sprawozdaniach, na tym posiedzeniu rozumiała wszystko, co tłumaczyła skarbniczka Gminy. A radny, którego notorycznie razi rozpadająca się ubikacja w centrum Książa Wielkiego, wyjątkowo nie wspomniał o niej ani słowem.
Dochody Gminy Książ Wielki w minionym roku wyniosły 17,2 mln zł, a stan mienia komunalnego (wartość brutto) 56.162.945 zł i 36 groszy. Dzieląc tę ostatnią kwotę przez liczbę mieszkańców (5.286 osób według danych GUS) otrzymujemy po 10.625 zł na głowę. Jesteśmy zatem wcale zamożni, choćby nawet czasami brakowało nam grosza na zakup tego czy tamtego.
Zasadnicza część majątku (49,8 mln zł) pozostaje w dyspozycji Urzędu Gminy. A pozostałe, znaczniejsze składniki są w trwałym zarządzie naszych jednostek organizacyjnych, głównie placówek oświatowych. Najwięcej mienia posiada Gimnazjum w Książu Wielkim – 3,19 mln zł (w tym 2,92 mln to wartość budynków) oraz Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Książu Wielkim – 2,32 mln (wartość budynku 1,53 mln).
Wymiany części lamp ulicznych w Gminie już wykonano. Reszta czeka na pieniądze z programu tzw. ledyzacji oświetlenia, czyli montażu energooszczędnych punktów ledowych. Podobnie trwają prace na drogach gminnych. Jakie to będą roboty i gdzie, piszemy dalej.
Gminne drogi pokryte tłuczniem będą naprawiane tam, gdzie nastąpiły ubytki kruszywa. Wyremontowano już odcinek w Moczydle (droga do lasu). Następna będzie droga w Książu Małym – Kolonii.
Jak co roku na gminnych drogach pokrytych asfaltem (w sumie 50 km) pojawią się tzw. remontory, czyli maszyny naprawiające nawierzchnię mieszaniną grysu bazaltowego i emulsji. Firma "Karoń" z Olkusza, która wygrała przetarg, wbuduje w ubytki dróg 40 ton mieszanki asfaltowej.
Wystarczy pod kościołem w stolicy naszej Gminy iść po przejściu dla pieszych (przy fryzjerze lub przy delikatesach) aby być widocznym na całym świecie. A dokładnie, wszędzie tam gdzie dociera Internet, bo strona internetowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która założyła kamerę w centrum Książa Wielkiego, jest dostępna dla wszystkich i wszędzie.

Po ostatniej powodzi w Cisiu napisaliśmy, że winne podtopienia tej wsi jest Nadleśnictwo Miechów, które wybudowało drogę w leśnym wąwozie i jej odwodnienie skierowało wprost pomiędzy domy. Nadleśniczy Jan Dyktyński zażądał w odpowiedzi „usunięcia tej informacji w trybie pilnym” oraz przeprosin, gdyż te „nierzetelne informacje godzą w dobre imię Nadleśnictwa Miechów”. Jego zdaniem za podtopienia wsi odpowiadają nie Lasy Państwowe, lecz „ekstremalne zjawiska atmosferyczne, topografia terenu oraz istniejąca infrastruktura wodno-melioracyjna”.
Prawie ćwierć miliona zł (dokładnie: 225.316 zł) musi dopłacić gmina, czyli podatnicy, do nauczycielskich pensji, które okazały się być u nas za niskie w stosunku do ustawowych, czyli obowiązujących w całym kraju, wymogów. A zgodnie z nimi, przykładowo, każdy nauczyciel dyplomowany powinien miesięcznie zarobić brutto – 5 tys. zł. Jeśli zarobił mniej, różnicę dopłaci mu gmina. I to bez znaczenia, czy w tym czasie nauczyciel poza godzinami zajmował się dziećmi, czy też uprawiał własny ogródek.
Oczywiście byłoby najsłuszniej, gdyby nauczyciele przepracowując tzw. pensum, czyli 18 godzin tygodniowo oraz dodatkowo nadgodziny, zarabiali tyle, by gmina nie musiała im płacić wyrównania za nicnierobienie. Ale nadgodzin w gminnych szkołach prawie nie ma, bo nauczycieli tam jest dostatek.