Wydarzenia
Druhowie z OSP w Książu Małym wkrótce będą dysponowali najnowocześniejszą motopompą w całej Gminie, kosztującą 29 tys. zł (połowę sfinansuje dotacja). To cudo techniki nie tylko startuje za naciśnięciem guzika i daje duże ciśnienie, ale przede wszystkim jest niezawodne i proste w obsłudze. Na tyle, że odtąd będą go używały wszystkie drużyny startujące w zawodach sportowo-pożarniczych.
W małopolskich lasach jest bardzo sucho. Na początku tygodnia obowiązywał w nich drugi, średni stopień zagrożenia pożarowego. Ale obecnie obowiązuje już najwyższy, trzeci stopień. A to oznacza, iż jeśli przez kolejnych pięć dni wilgotność ściółki mierzona o godzinie 9, będzie niższa niż 10 proc., w takim nadleśnictwie można wprowadzić zakaz wstępu do lasu (obecnie obowiązują one tylko na Dolnym Śląsku). Za złamanie tego zakazu grozi mandat w wysokości 500 zł.
Wobec panującej fali upałów i związanej z nimi suszy, aż niewiarygodnie wyglądają zdjęcia z ubiegłorocznej powodzi, która nawiedziła w lipcu 2014 naszą Gminę. Na fotografii obok widzimy rwącą rzekę, w jaką zamienił się wyschnięty dziś rów, prowadzący w Cisiu od lasu w kierunku zabudowy wsi. Wtedy martwiono się o nadmiar wody. Teraz wszyscy pytają, czy aby nam jej w studniach, a zwłaszcza w wodociągach, nie zabraknie?
Dzięki oszczędnościom finansowym jakie powstały podczas realizacji projektu „Demontaż i bezpieczne składowanie wyrobów zawierających azbest z obszaru województwa małopolskiego” w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy SWISS CONTRIBUTION – poinformowano naszą Gminę o możliwości realizacji kolejnych wniosków mieszkańców. Zainteresowani bezpłatnym usunięciem oraz wywiezieniem i utylizacją wyrobów azbestowych (głównie eternitu), powinni zgłosić to jak najszybciej do Urzędu Gminy.
Przed zarządzonym na 6. września referendum, już skompletowano w naszej Gminie składy dziesięciu komisji obwodowych (jedenasta komisja obejmuje DPS w Mianocicach). Za całodniową pracę przewodniczący dostanie 180 zł, jego zastępca 160 zł, a członkowie po 140 zł. Ale wielkiego nadmiaru chętnych nie było. Tylko w pięciu komisjach trzeba było odrzucić po jednym kandydacie, co uczyniono drogą losowania przy świadkach. Nazwiska tych, którzy odpadli, wyciągała z kopert podawanych przez zastępcę wójta Grzegorza Janusa – stażystka w UG, Katarzyna Grzywnowicz (na zdjęciu).