Na sesji w środę (23.04.)  radni przyjęli 15 uchwał, w tym aż 13 jednogłośnie. Przeciwko następnym dwóm była dwójka radnych. Ta sama, która wypłacenie przez Gminę spółce "Eko-Tucz" rekompensaty za sprzedane jej obiekty skupu zwierząt w Książu Wielkim uważa za „dotację”. Tymczasem to forma odszkodowania za czasową niemożność korzystania z tej nieruchomości, gdyż jest ona dotknięta tzw. wadą prawną.

            - Mam stosunek negatywny do zmiany budżetowej przekazującej pieniądze z działu oświata dla spółki „Eko-Tucz” – oświadczyła radna Barbara Zyguła. – Dyrektorzy szkół się żalili, że funduszy mają za mało, a tu jeszcze się im zabiera. Może tak się z tego wytłumaczy przewodniczący komisji budżetowej?

            Zamiast wywołanego przez radną Zygułę – radnego Pawła Oczkowicza, głos zabrał wójt Marek Szopa. Jak wyjaśnił, nikt niczego oświacie nie zabiera. Bo przecież właśnie Rada Gminy zagwarantowała w budżecie na ten rok więcej funduszy dla szkół i przedszkoli, niż te placówki wykorzystały w roku ubiegłym. A przesunięcie środków wzięło się stąd, że wojewoda przekazał dopiero teraz dotację dla przedszkoli, które pieniądze już mają, zatem tę dotację można rozdysponować na inne cele, w tym na rekompensatę dla spółki „Eko-Tucz”.

sesja

 

            Wszystko to można wyczytać w dokumentach budżetowych, ale trzeba je chcieć przeczytać, czyli nie mieć „negatywnego stosunku” do materiałów, jakie na piśmie rozsyła radnym Gmina. W głosowaniu nad dwoma uchwałami związanymi z wypłaceniem rekompensaty dla „Eko-Tuczu”, przeciwko była radna Barbara Zyguła oraz radny Janusz Madejski. Oboje na zdjęciu powyżej trzymają podniesione ręce w głosowaniu na „nie”.

Red.