Na XVI Dożynkach Powiatu Miechowskiego, jakie odbyły się w niedzielę 28 sierpnia w Przybysławicach (gmina Gołcza), Gminę Książ Wielki reprezentowało KGW z Konaszówki (zdjęcie). I reprezentowało godnie: znakomitym jadłem mięsnym, mącznym i słodkim, owocowo-ziołowymi trunkami oraz śpiewem. I za to wszystko panie zebrały słowa podzięki, drobne datki, a przede wszystkim duże brawa.
Występ na estradzie przebiegł pod znakiem tradycji. Zaśpiewano dwa utwory, w tym pierwszy z własnymi słowami. „Nasze zboże już dojrzało, do koszenia zapraszało. /Skoście, skoście nowe plony, będzie spichlerz napełniony. /Już nam żytko nie szeleści, rodne pola pociemniały, /niechaj zboże będzie w pieśni, złote ziarno wysypało.”
Stoisko naszych pań usytuowano pomiędzy przedstawicielkami Słaboszowa i Miechowa. Trzeba przyznać, że nikt nie miał ani takich pierników, ani takich ciast, ani takich wędlin. Zachwycano się zwłaszcza babkami. Szczególnie tymi o smaku cytrynowym oraz nadziewaną jagodami.
![]()
Henryk Huma, przewodniczący Rady Gminy, ze smakiem degustował swojską kiełbasę. Z kolei Marek Boligłowa, rolniczy działacz związkowy, skusił się na kubek pokrzepiającego żurku. I w podzięce wrzucił banknot do ustawionej skarbonki na „co łaska”.
![]()
Stoisko KGW Konaszówka odwiedził także Jacek Kobyłka, radny powiatowy. Ale tylko na chwilę, gdyż był zajęty spacerowaniem po dożynkowym placu ze starostą Marianem Gamratem. Ogólnie, publiczności w Przybysławicach koło Szreniawy nie było więcej, niż tydzień temu na Dożynkach Gminnych w Książu Wielkim. U nas padał rzęsisty deszcz, a tu panował niemiłosierny upał. I chyba ten skwar był jeszcze gorszy od ulewy.
Red.